PL
20.02.2019 Wydział

Słów kilka o granicach niezależności NBP

Czas i miejsce

Trwająca w mediach dyskusja nad niezależnością NBP została wywołana wprowadzeniem do porządku prawnego jawności zasad wynagradzania pracowników Narodowego Banku Polskiego i konieczności publikacji wysokości zarobków tychże. Informacyjny chaos pogłębia stanowisko NBP, jednoznacznie określające te zmiany jako zamach na niezależność banku centralnego - komentuje prof. Lesław Góral

Niezależność, czyli co?

Aby wyjaśnić istotę problemu należałoby odpowiedzieć sobie w jakim celu regulacje ustawy o NBP wyposażyły bank centralny w niezależność i czemu ona ma służyć. Niezależność nie ma w tym przypadku służyć ukrywaniu czegokolwiek przed opinią publiczną, a wyłącznie realizacji misji NBP, którą zgodnie z Konstytucją jest odpowiedzialność za wartość pieniądza polskiego. Zgodnie zaś z ustawą o NBP, niezależność ma przede wszystkim służyć utrzymywaniu stabilnego poziomu cen (ekonomiści powiedzieliby poziomu inflacyjnego). 

Misję tą bank centralny realizuje za pomocą instrumentów polityki pieniężnej. Realizacja wyżej wymienionych zadań wymaga niezależności od Rady Ministrów, a także, w pewnym zakresie, od Parlamentu. W przypadku Parlamentu tylko w takim zakresie, w jakim wiążące są dla nas postanowienia traktatowe dotyczące Europejskiego Systemu Banków Centralnych. 

Mówiąc o niezależności banku centralnego, w literaturze przedmiotu podkreśla się, że powinna ona przejawiać się w trzech aspektach: personalnym, finansowym i funkcjonalnym. Dotychczasowe regulacje prawne zapewniają tak rozumianą niezależność.
Jawne pensje to brak niezależności?Wracając do osi sporu pomiędzy Parlamentem a NBP, w zakresie jawności zasad wynagradzania oraz limitów wynagrodzeń dla kadry kierowniczej NBP, należałoby postawić pytanie - czy wprowadzone zmiany naruszają tak rozumianą niezależność NBP? Czy też inaczej - czy ograniczają swobodę NBP w realizacji polityki pieniężnej? Wydaje mi się, że nie zachodzi tu taka sytuacja.

Niezależność jaką dysponuje NBP nie jest wartością absolutną, która pozwalałaby na kultywowanie bizantyjskich obyczajów w NBP. Niezależność NBP związana jest wyłącznie z realizacją polityki pieniężnej. I to ona wyznacza granice tej niezależności. Inaczej mówiąc, gdyby Parlament chciał wprowadzić do ustawy o NBP przepis, z którego by wynikało, że ochronę banku centralnego mają zapewniać służby policyjne (podległe przecież  MSWiA), to takie rozwiązanie też w niczym by nie ograniczało swobody stosowania instrumentów polityki pieniężnej, niezbędnych dla realizacji celów ustawowych NBP. I nie można by podnosić argumentu, że narusza on niezależność banku centralnego. Niezależność  ma bowiem ściśle określone granice i służy ustawowo określonym celom.
 

tekst: prof. Lesław Góral, WPiA UŁ
redakcja: Centrum Promocji UŁ

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług.<br>Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.